Wieczorem dostałam telefon od Tomka,że jedna z naszych nowych tancerek dostała nagłej kontuzji kiedy ćwiczyła salto upadła i skręciła kostkę.
L:- Ale jak to skręciła kostkę? Przecież dopiero co zaczęła ćwiczyć. Co za dureń kazał jej robić salto.? Przecież to niebezpieczne- ciągnęłam zdenerwowana dalej swoje sugestie.
T:- Podobno sama chciała zrobić by pokazać,że ona również umie, ale nie chce mi się w to wierzyć, ale zostawmy tak jak ona mówi.
L:- Zostawmy.? Czy ty rozumiesz, że mamy miesiąc do opanowania całego układu, a ty mówisz by to tak zostawić? Nie rozumiem Cię teraz, ale dobra chcesz okej. Ale nie mamy czasu by szukać następnej ofiary okaleczenia swojego ciała przez salta, dlatego wymyślimy układ dla trzech dziewczyn.
T:- Dziewczyno uspokój się, weź wypij melise może Ci przejdzie. - słyszałam cichy chichot z jego strony
L:- Bardzo śmieszne. Dobra to jutro trzeba spotkać się z dziewczynami i wymyślić układ . Dlatego spotykamy się na sali o równej 9 nie możemy stracić, ani minuty więcej. Więc Dobranoc.- pożegnałam się ładnie,aby Tomek nie poczuł się odrzucony, ale pomału miałam dość jego żarcików skierowanych do mnie. Odłożyłam telefon na półkę i zaczęłam szukać nowych stylów i układów w google.
Po 20 minutach szukania znalazłam trzy ciekawe układy , które mogłabym użyć , ale wolałam tylko przejrzeć i wymyślić swoje własne. Usłyszałam pukanie do drzwi.
L:- Proszę.!
M:- To tylko Ja. Mogę.?
L:- Jasne kochanie wchodź.
M:- Słyszałam,że jedna z dziewczyn skręciła kostkę robiąc jakąś głupotę. Powiedz mi czy mogłabym za nią zatańczyć?
L:- To nie jest zły pomysł jesteś genialna. Przy Tobie nie stracimy na czasie bo ty szybko uczyć się kroków tanecznych , dlatego pomożesz mi z resztą dziewczyn- przygarnęłam siostrę do siebie i przytuliłam- Ale wiesz, że teraz decydujesz się na ostre ćwiczenia gdzie nie ma czasu na zabawę?
M:- Jestem zdecydowana podjąć się takiego ryzyka- moja siostra stanęła prosto i stanowczo dając ręce na biodra, przy tym zrobiła śmieszną minę.
L:- No to teraz zmykaj spać jutro wstajemy wcześniej bo o 9 musimy iść ćwiczyć.
M:- Już się robi siostrzyczko- pocałowała mnie w policzek i pobiegła do pokoju zamykając drzwi za sobą.
Postanowiłam dłużej nie czekać tylko od razu iść spać by na jutro się wyspać.
_________________________________________________________
Wstałam bardzo wcześnie,aby ogarnąć się na spokojnie. Wyszłam do łazienki,aby się umyć i ubrać. Mama już robiła mi i siostrze śniadanie bo jeszcze wczoraj zaczęłam jej trąbić o tym,że musi bardzo wcześnie wstać. Tata jednak nie był chętny wstać i chociaż pogratulować siostrze dostania się do mojej drużyny tanecznej, ale jego zachowanie zawsze było takie jakie jest nie dało się tego zmienić.
Kiedy się umyłam, ubrałam zeszłam na dół wołając na śniadanie siostrę, lecz ona już siedziała ubrana w luźne ciuchy przy stole i jadła naleśniki.
M:- Byłam pierwsza widzisz.!- śmieje się
L:- Widzę , widzę. Zależy Ci na tańcu ciesze się
Mama:- Ale proszę Cię nie wymęcz jej za bardzo to dopiero młoda dziewczyna
L:- Spokojnie mamo damy radę.
Po śniadaniu zgarnęłyśmy rzeczy i poszłyśmy do sali tanecznej w której miały czekać dziewczyny i reszta chłopaków. Zabrakło tylko Wiktorii , ponieważ leżała w łóżku w domu z skręconą nogą. Postanowiłam zadzwonić i dowiedzieć się jak czuje. Reszta już próbowała opanować kroki taneczne jakie moja siostra im przedstawiła. Dziewczyny radziły sobie bardzo dobrze przez pierwsze parę minut zdawało mi się, że te kroki są zbyt łatwe,ale chłopcy dołączyli się do układu i dodali trochę swoich kroków.
Kiedy skończyłam rozmawiać z Wiktorią dowiedziałam się,że musi odpoczywać przez 2 tygodnie i nie może tańczyć. Dlatego zajęłam się swoją grupą. Tańczyliśmy bawiąc się przy muzyce przez bite 4 godziny.
Dziewczyny były zachwycone , a w tym sama ja. Moja grupa była pozornie nieprzewidywalna zaczęła od bardzo łatwych kroków, aż do perfekcyjnych z którymi sobie poradziła.
Wszyscy zmęczeni wracaliśmy do domu po treningu od razu z moja siostrą poszłyśmy się umyć i spać , aby wypocząć na nową dawkę wycisku.

Bardzo ciekawy blog i pomysł na niego również mi się spodobał :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie piszesz, lekko i wygodnie się czyta - tylko pogratulować ;))
Czekam na kolejną notkę i zapraszam do mnie:
kartkazpamietnikazyciorys.bloog.pl
nadzwyczajnezyciekaitlyn.blogspot.com
Pozdrawiam :*