Wchodź

blog fotograficzny

sobota, 5 maja 2012

rozdział III

Wstałam wcześnie rano żeby się przygotować do spotkania z Tomkiem.
Od razu po wstaniu z łóżka pobiegłam do wanny wziąć kąpiel, włosy umyłam moim ulubionym szamponem z winogron , a ciało płynem o zapachu truskawkowym. Orzeźwienie miałam gwarantowane , cieszyłam się bardzo z spotkania choć miałam obawy , że może to za wcześnie na tak zwane " randki ". 
Wyszłam z wanny w samym ręczniku do pokoju . Usiadłam na krześle i sprawdziłam pocztę , w końcu odpisała .


Kasia 
" Cześć Lena !
Przeczytałam twoją wiadomość  i bardzo Ci za nią dziękuję. Cieszę się , że Ci się układa widzę, że nowi znajomi dają Ci dużo radości o byś nie zapomniała o starych ; ) . Pytałaś co u mnie jest dobrze codziennie chodzę z naszą grupką na ćwiczenia znów zaczęliśmy tańczyć choć bardzo tęsknimy za Tobą, brakuje nam Ciebie. Przyjedź teraz do nas na tydzień jeśli masz czas i ochotę. No nic ja muszę kończyć mamy dużo pracy, teraz idę z dziewczynami na zakupy musimy coś kupić na sobotnią imprezę. Miło było by znów przeczytać coś od Ciebie ; * Buźka i pozdrawiam. Pozdrów rodziców i powiedz, że tęsknimy również za nimi "


To co przeczytałam było bardzo miłe. Cieszyłam się , że jej się układa i przynajmniej zajęła się swoim hobby tak jak ja. Musiałam się przygotowywać do spotkania powoli , ale jednak zmusiłam się odpisać bo później nie miałabym czasu.


" Hej Kasiu !
Również przeczytałam twoją wiadomość. Cieszę się , że zaczęłaś na nowo spełniać marzenia i rozwijać swoje umiejętności. Bardzo tęsknie za wami , a szczególnie za Tobą. Chętnie przyjadę tylko jak znajdę chwilę wolnego , ponieważ mam dużo pracy z tańcem , a muszę dużo ćwiczyć żeby się dostać do szkoły. Ogólnie się dostałam do niej, ale każdy uczeń lub grupa musi pokazać swój układ. Dlatego pracuję z chłopakami nad układem. No teraz to muszę na prawdę uciekać się przygotować. Tomek zaprosił mnie do centrum ma dla mnie niespodziankę także pozdrów wszystkich i ucałuj ode mnie. A rodziców pozdrowię.
Tęsknie bardzo za nie długo się spotkamy obiecuję. ! "


Kiedy wysłałam wiadomość spojrzałam na zegarek.
L:- O kurcze już 10 - zdziwiłam się i szybko pobiegłam wysuszyć głowę
Po 15 minutach ciężkiej pracy z włosami byłam gotowa jedynie zostało włożenie mojej ulubionej fioletowej luźnej bluzki oraz jeansów. I byłam gotowa. Sprawdziłam jeszcze raz na zegarek.
L:- Idealnie się wyrobiłam. No to czas zjeść śniadanie i wyjść.
Zeszłam na dół nikogo nie było więc zrobiłam sobie jajecznicę , którą spożyłam w szybkim tępię, pobiegłam umyć zęby i wyszłam do centrum.
Tomek już czekał na mnie z piękną różą na środku centrum. Zaniemówiłam nie wiedziałam o co tu chodzi.
T:- Witaj Królewno. - pocałował mnie w policzek
L:- Cześć, ale o co tu chodzi powiesz mi w końcu? Co ty tak się wystroiłeś?
T:- Zapraszam pod rękę i zobaczysz o co w tym wszystkim chodzi.
L:- No dobrze , ale obym nie była na Ciebie zła.
Tomek wydawał się bardzo miły, przystojny, bardzo ale to bardzo zabawny. Czułam się w jego towarzystwie bardzo dobrze jak i u innych chłopaków z naszej paczki.
Dotarliśmy w jedno miejsce co przypominało kino , nie wiedziałam o co tu chodzi.
T:- Panie przodem - udawał dzentelmena otwierając mi drzwi
L:- Ah bardzo dziękuję szanowny Panie.
Tomek się tak prześlicznie do mnie uśmiechnął nie zapomnę tego uśmiechu przez resztę mojego życia. Zaprowadził mnie do dużej sali gdzie było pusto, cicho. Nagle wszyscy wyskoczyli na środek
Wszyscy razem:- Wszystkiego Najlepszego Lena ! - każdy się uśmiechał
Była tam nawet moja mama nie spodziewałam się tego wszystkiego. Zaproszona została nawet Kasia i inni moi starzy przyjaciele, ale skąd oni wiedzieli o moich urodzinach?
L:- Mamoo to twoja sprawka?
M:- No tak troszkę - mama zrobiła śmieszną minkę do złej gry
L:- Dziękuję bardzo - przytuliłam mamę- Dziękuję wam wszystkim za pamięć
Kasia podeszła do mnie i mnie mocno przytuliła 
K:- Tęskniłam bardzo , ale to bardzo. Wszystkiego najlepszego jeszcze raz
L:- Dziękuję kochana za przybycie , tęskniłam strasznie - przytuliłam ją strasznie mocno
T:- No to czas na tor 
Moja kucharka wjechała z duużyym przepysznym tortem o smaku śmietankowo-truskawkowym , a na górze była moja podobizna tańcząca hip hop. Ucieszyłam się bardzo. 
KJ:- Wszystkiego najlepszego 
L:- To ty sama to zrobiłaś?
KJ:- Owszem mam nadzieję, że panience się podoba
L:- Jest zaj**, ekhm wystrzałowy. Dziękuję bardzo - zaśmiałam się lekko
Pokroiłam tort i podzieliłam go każdemu. Byłam smutna , że mój własny ojciec i moja siostra nie przyjechali chyba, że nie dostał zaproszenia. Chciałabym żeby teraz tu był przytulił teraz jedynie on był tutaj potrzebny w tym dniu kiedy kończę 17 lat. Usiadłam przy stole z moją starą grupą przyjaciół , a do nich dołączyła nowa.
L:- Poznajcie się to jest Kasia, Janek, Kornelia, Paweł , a to Tomek, Emanuel, Krzysiek i nasz Maciek ,który dopiero teraz do nas dołącza.
K:- Miło nam was poznać.
T:- Nam również - puścił oczko do Kasi
M:- Przepraszam was wszystkich za zagłuszenie wszystkich rozmów , ale mamy jeszcze jedną niespodziankę dla solenizantki.
Do środka nagle wszedł mężczyzna w kapeluszu z opuszczoną głową w podłogę. Nagle zdjął kapelusz. To był ON.! We własnej osobie to był mój tata. Od razu wstałam i pobiegłam się do niego przytulić.
L:- Tatoo.!! Tęskniłam bardzo..!!
T:- Córeczko. Przepraszam,że dopiero teraz , ale były korki. Tak bardzo mi Ciebie brakuje. Tęskniłem.
L:- Dobrze,że jesteś. Gdzie jest Mia? 
T:- Spójrz za siebie kochanie
M:- Cześć siostrzyczko! - przytuliła się do mnie z takim słodkim uśmiechem
L:- Siostrzyczko tęskniłam - wzięłam ja pod ręke
Wzięłam również tatę pod rękę i przyprowadziłam w stronę mamy aby mogli sobie porozmawiać , a ja  
z siostrą wróciłam do przyjaciół. W końcu cała moja rodzina w komplecie cieszyłam się z tego bardzo.
L:- Poznajcie moja siostrę Mie.
T,E,M,K:- Miło nam Panienkę poznać.
Siedzieliśmy wszyscy razem w sali było bardzo fajnie, przyglądałam się ciągle moim rodzicom rozmawiającym razem ze sobą. Cała impreza przebiegała szybko , ale miło.
Po 2 godzinach imprezy urodzinowej wyszłam na balkon , a za mną wyszedł Tomek.
T:- Czemu nie jesteś w środku?
L:- Wyszłam odetchnąć.
T:- Od czego albo od kogo.?
L:- Od niczego i nikogo po prostu jestem szczęśliwa , że moja siostra i tata przyjechali, że moja rodzina jest cała tutaj. A to wszystko dzięki wam, a szczególnie dzięki Tobie.
T:- To nie dzięki mnie to dzięki Twojej Mamie gdyby nie ona wszystko by nie wyszło. 
Staliśmy na balkonie gdy Tomek się do mnie zbliżył i mnie czule pocałował. 



1 komentarz: